welurowa pufa

WELUROWA PUFA TAPICEROWANA

Wyobraźnia. Pamiętacie Anię z Zielonego Wzgórza? Kto nie pamięta, prawda…? Ostatnio pochłonęłam trzy sezony tej adaptacji na Netflixie i…czuje, że żyję! Serial jest po prostu niesamowity. Nie będę Was tutaj zanudzać szczegółami gry aktorskiej głównej bohaterki, którą swoją drogą jestem zachwycona! Ale pomyślcie, jak wspaniale jest móc ponownie przypomnieć sobie źródła własnej motywacji i marzeń. Bo w gruncie rzeczy Ania z Zielonego Wzgórza była moją ulubioną książką z dzieciństwa.

WELUROWA PUFA. MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ

Proces twórczy jest mega złożony, czasem nawet wymaga negatywnych emocji i łez…ale koniec końców zawsze udaje mi się coś stworzyć. Nie myślcie sobie wcale, że to zawsze idzie z górki…czasem gdy świat potrafi się walić dookoła…ja oczyszczam myśli, wracam do swoich korzeni i korzystam z faktu posiadania sprawnych rąk i wyobraźni.

I tak jak kiedyś powstały moje fotele ogrodowe, tak i teraz zrodziła się welurowa pufa tapicerowana. Co do foteli, to mam zamiar jeszcze przy nich namieszać. Chcę do nich dołożyć tapicerkę… ale o stworzeniu autorskiej pufy myślałam już od dawna. To moja pierwsza, zatem nie chciałam porywać się z motyką na słońce. Jedynym urozmaiceniem, były pikowania na siedzisku i oczywiście ekstrawagancka tapicerka. Ale jak tak na nią patrzę, to wydaje mi się, że nie potrzeba więcej! Oczywiście wypada iść dalej, zatem powstaną kolejne. Chcę trochę poszaleć z formą i jak zawsze z kolorem.

welurowa pufa

WELUROWA PUFA. CO POTRZEBOWAŁAM?

Stelaż mojej welurowej pufy został zrobiony ze sklejki oraz kawałka kantówki, nie obyło się też bez twardej tektury i grubej pianki. Całość natomiast dla miękkiego wykończenia została pokryta owatą. Jak widzicie, przy każdym tapicerowaniu wykorzystuję gruby welur, przeważnie drukowany. Jest to wspaniała tkanina, która nie tylko pięknie wygląda, ale i jest bardzo praktyczna. Zmywa się z niej chyba każde zabrudzenie!

Ostatni dylemat pozostał na końcu…a mianowicie dopasowanie nóżek. Tutaj wybór był bardzo oczywisty, ale poszukiwania niestety długie. Jednak udało mi się zakupić przecudnej urody metalowe złote nogi. Co było miłym zaskoczeniem? Nóżki były bardzo estetycznie zespawane z mocowaniem, więc montaż był czystą przyjemnością. Pufa wyszła całkiem spora, bo ma około 60 cm średnicy. Już noszę się z zamiarem stworzenia kolejnej, bo ta oczywiście szuka swojego właściciela. Jak Wam się podoba? Widzicie taką pufkę u siebie? A może macie własne pomysły na jej wygląd? Dajcie znać w komentarzach!

welurowa pufa

welurowa pufa

 

Do następnego spotkania,

Marta!

Something is wrong.
Instagram token error.
Load More

 

Please follow and like us:
error